polsk riksdag
To nie tak miało być; to nie w tej zakładce miałam założyć swój pierwszy w±tek... i napisać o odkryciu czworonożnego przyjaciela, który tak niedawno był dla mnie pocieszeniem po odej¶ciu bliskiej mi osoby... Ciężko jest dzisiaj walczyć z emocjami, łzy nie chc± przestać płyn±ć...
Tak naprawdę ciężko jest uwierzyć, że Cię nie ma...
Jack mam nadzieję, że za tęczowym mostem nadal będziesz Jackiem jakiego znałam; szalej±cym z psami /Baron wybacz jedn± sesję/, tropi±cym ptaki i nieszczęsne sarny, druhem na dogtrekkingu, wulkanem energii, który niestety na słowa "do mnie" już nie przybiegnie...
"To tylko pies, tak mówisz
Tylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to często więcej niż
Człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz...
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy u¶miechasz się do niej
Ona się hu¶ta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas i¶ć do psiego nieba
To niedaleko przecież pies wyrusza
Z tob± zostanie jego dusza..."
B.Borzymska
Jack [*]

przykro mi




Ten u¶miech w tle



Moja kochana parka


Kogo tu zaczepić ?



Bardzo mi przykro i szczerze współczuję straty przyjaciela..
Jack [*
NIEEEEEEEE



Uwielbiałam Jacka,był wspaniały,zawsze taki wesoły,kochany i grzeczny,uwielbiałam jego wieczny u¶miech i pogodno¶ć.
Współczuję Edi,trzymaj się.
Żegnaj Jacki,tam będzie lepiej...
[*
Jak dzisiaj wychodziłam ze schroniska Jack jeszcze był, z moj± zadziork± razem patrzyli przez szybkę gdy ich ostatnio widziałam. Jeszcze dopytywałam o niego czy był u weterynarza z uszkiem. Nie spodziewałam się, że to może być pożegnanie. Taki wesoły i miły psiak. Nie wiem jak to możliwe, że go już nie ma. Przykro mi strasznie

o nie !!!!! to okropne

[*
¦liczny. Szczerze Ci współczuję.
Jack [*] pamiętam...