polsk riksdag
4415/12
obroży: 561
Lili to sympatyczna, 3 letnia kotka. Została oddana przez właścicieli bez podania powodu. Jest delikatna, nienachalna, może troszkę nieśmiała, ale chętnie przyjmuje głaski i drapanie za uchem. Lily jest wysterylizowana i może w każdej chwili iść do domu.
Zieeew

Lilisia wygrzewa się na słoneczku

Lily się przypomina:



Śliczna <3 może uda ją się złapać następnym razem, kiedy przyjedziemy po tymczasy.
W niedzielę chcielibyśmy wziąć Lily na tymczas. Mam nadzieję, że tym razem uda się ją złapać

Super, powodzenia!

Będę w niedzielę więc chętnie pomogę.

Tak ładnie wczoraj z nami się przywitała (wie kto ma smaki), zawsze jest niedaleko i nieśmiało spogląda.

Odczuwam pewne naciski, żeby wziąć tymczasa dopiero po świętach, bo jak zwykle wyjeżdżam do Gdańska i będę marudzić, że nie mam z kim zostawić kota

@Homerka: a będziesz tak między 16 a 17? bo ja dopiero po pracy będę mogła się zjawić
Pewnie, że mogę być. Tylko przed niedzielą daj znać czy na pewno będziesz teraz czy po świętach żebym wiedziała, że mam czyhać.

Pewnie, że mogę być. Tylko przed niedzielą daj znać czy na pewno będziesz teraz czy po świętach żebym wiedziała, że mam czyhać.

Na pewno dam znać


Pewnie, że mogę być. Tylko przed niedzielą daj znać czy na pewno będziesz teraz czy po świętach żebym wiedziała, że mam czyhać.

Czyhaj po świętach

Melduję, że Lily jest u nas w DT. Proces socjalizacji uważam za rozpoczęty. A może być dłuuuugi

Lily siedzi sobie pod łóżkiem i na razie nie wychodzi...ale to normalne (z doświadczenia wiemy;)) Ma obróżkę z feromonami od Michaliny i czekamy

trzymam za Was kciuki!

Trzymamy mocno kciuki. Dobrze, że w schronisku szybko poszła przeprowadzka to i stresu mniej.

Lily wychodź bo czekamy na wieści o postępach!

Lily już zwiedza całe mieszkanie (zaczynam wierzyć w moc feromonowych obróżek:)), przychodzi po głaski, ale Falkę obchodzi z daleka, a jeśli się zbliży to atakuje i syczy ;( mogą jednak przebywać w jednym pokoju w ciągu dnia, więc z czasem pewnie się do siebie przyzwyczają.
Zaskoczyły mnie gabaryty Lily

Ładnie je (no raczej;P) i załatwia się do kuwety, na razie za bardzo się nie bawi, ale lubi obserwować świat z okna




Super, że robi postępy

Lily śpi na legowisku Falki...

Na razie odpuściliśmy jej zakraplanie oczu, żeby nowe miejsce nie kojarzyło się z torturami, ale jutro chyba zaczniemy... :strach:
Cześć!
Lily jest z każdym dniem bardziej ufna i chętna do przyjmowania głasków, ale nadal nie cierpi brania na ręce i przemywania oczu

Z Falką raczej się dogadują, czasem nawet obwąchują

Oczy wyglądają lepiej. A tu kilka fotek z DT:




Pierwsze urocze.


Lili nadal trochę płochliwa, ale bardzo fajna


Przyczyną wydzieliny w jej oczkach są zatkane kanaliki łzowe, czyli coś czego raczej się nie leczy, tylko uczy się z tym żyć i to akceptuje.
Można zmienić dział na "Znalazły kochający Dom", gdyż za taki się uważamy

Lili jest przesuper i zostaje z nami <3