polsk riksdag
Viva ma około dwóch lat. Do schroniska trafiła 7 lutego bieżącego roku jako znajda. Sunia jest dość spokojna, ale nie pogardzi zabawą z udziałem piłki . Spuszczona ze smyczy nie ucieka. Lepiej dogaduje się z większymi psami, te mniejsze zdarza jej się gonić (jakby chciała na nie polować). Uszy ma BARDZO zaniedbane, są bardzo brudne i widać, że bolą Vivę, miejmy nadzieję, że zostaną wyleczone.
numer ewidencyjny: 0150/12
Viva obecnie czeka na sterylizację









w schronie jakie smutne oczka a jakie wesołe na spacerze

Viva ma smutne oczy,ale miejmy nadzieję,że to tylko kwestia czasu,zmienienie tego...

Cudowna!

I jeszcze ta rana (blizna?) na nosku...

Czy ktoś już był z tymi uszami u weta? Na moje to świerzb uszny
Dziś była z Hagridem i jutro też musze podejść to ją też przy okazji mogę zabrać
była już u weta, ale chyba nic nie wykryli


Mój kot miał świerzb i jestem pewna że ona też ma. Całe czarne, śmierdzi ropą i potwornie kręci głową jakby chciała coś z niej wysypać. Najgorsze jest to, że może pozarażać tym inne
Jak myślicie czy Viva da rade na doktrekkingu?
jutro jeszcze raz pójdziemy i się o nią zapytamy .
była już u weta, ale chyba nic nie wykryli

to niemożliwe żeby nic nie wykryli.

Mój kot miał świerzb i jestem pewna że ona też ma. Całe czarne, śmierdzi ropą i potwornie kręci głową jakby chciała coś z niej wysypać. Najgorsze jest to, że może pozarażać tym inne
kiedyś mój Lirowiec Bingo też miał coś takiego i wyszło na to, że uszy były tak zaniedbane, że stał się przez to głuchy (w sumie nie wiem co dokładnie miał z tymi uszami, ale też potwornie śmierdziały i były czarne)
Mam nadzieję, że weterynarz wyczyści jej te uszy i nie będzie czegoś podobnego jak u Bingo...
Eej... masakra,niech jej wyczyszczą,no błagam,nie życzę jej ale Scrat miał nadżerę mimo,że nie śmierdziało,ani nie było czarne... Biedna Viv.
Izo-weź ją na spacer jakiś dłuższy

chętnie pójdziemy z Cherry z Tobą,jak w końcu zjawię się w schronie

Viva ostatnio była na spacerku i troche nie pasowało jej bliższe towarzystwo innych psów :/
Viva na spacerach zachowuje się zupełnie inaczej w porównaniu do tego jak pierwszy raz z nią przebywałam (wtedy była powolna i spokojna), teraz się nieco rozkręciła


Zobaczymy jak już tego świerzbu się pozbędzie i nic nie będzie jej irytować to może złagodnieje, bo cudowna z niej psinka i strasznie się do ludzi garnie

http://psy.zooburza.eu/pl/dorosle-psy/viva-szuka-domu-id2705/
Viva pojechała dzisiaj do domu!!!

świetnie!
