polsk riksdag
obroża: 240
nr ewidencyjny: 0020/12
Prześliczna mieszanka szorstkowłosego jamnika. Sunia ma dopiero 2 latka. Jest jeszcze przed sterylizacją. Do schroniska trafiła 5 stycznia. Błąkała się na ul. Lamparciej w Łochowie (EDIT: świetna nazwa ulicy! ). Energiczna, bardzo wesolutka, ale i uległa. Taki jeszcze z niej głuptasek. Nie może usiedzieć długo na jednym miejscu. Lubi biegać, mimo swoich krótkich łapek. Towarzyska. Nie przejawia agresji.
Zdjęcia zaraz nadciągną zapewne od Cavi
Rasowa,zlituj się,jak pies może się nazywać Fretka




Imię bardzo mi się podoba

Fretka cały czas szalała ze swoim kolegą, więc mam tylko ich wspólne zdjęcia:




A to imię wymyśliła Homerka. "Moje" jamniczki mają profesjonalne imiona... hahahaha

Rasowa,zlituj się,jak pies może się nazywać Fretka... ale wiem o którego Ci chodzi psa


Marta, to imię jest od Fretki z kreskówki i świetnie pasuje do tej suni


Wiem Rasowa, że jamniki to Twoja działka ale ja polubiłam te dwa rudzielce


Może,Homerko jak ją poznam to stwierdze,że pasuje,ale na razie mnie ono kompletnie nie przekonało

nie wiem co to za kreskówka niestety xD
ale co do samej suni-jest urocza i bardzo sympatyczna,nie wiem czy przypadkiem jej nie wypuściłam z Monią,jak wypuszczałyśmy cały boks

na pewno szybko znajdzie dom,bo jest cudowna

Może,Homerko jak ją poznam to stwierdze,że pasuje,ale na razie mnie ono kompletnie nie przekonało

nie wiem co to za kreskówka niestety xD
ale co do samej suni-jest urocza i bardzo sympatyczna,nie wiem czy przypadkiem jej nie wypuściłam z Monią,jak wypuszczałyśmy cały boks

na pewno szybko znajdzie dom,bo jest cudowna

To bajka "Fineasz i Ferb"! Jak możesz nie znać?!


Ale zgadzam się - szybko pójdzie do domu. Aż się zastanawiam czy wstawiać ją na SOS Jamniki i czekać na potwierdzenie "jamniczości" i zatwierdzenie ogłoszenia... Zobaczymy...

Myślę,że zanim dostaniesz potwierdzenie,ona już będzie w domku

Ale w sumie-warto spróbować

ps.A bajkę znam tylko z nazwy xD
Ogarnęłam (przerobiłam?) Freciaste fotki:
Fretka w całości


Pysio


Słodka z niej psinka

Jak ładnie pozowała to musiałam ją zoomem łapać


Z Kubusiem czyli drugim słodziakiem





przesłodka Fretka!

pięknie razem z Kubusiem do siebie pasują...

Co za słodziaki!

Prześliczne jamnikowate

Krótkie łapki Fretki mnie rozbrajają

czasami nie wiem, kiedy ona stoi, a kiedy leży

A nie mówiłam, że krótkie łapki są niesamowite???

A nie mówiłam, że krótkie łapki są niesamowite???

umieją stworzyć iluzję


Hahah,aż tak Rasowa nie przekonasz,przynajmniej mnie


no,co do wypowiedzi Madzi-ja również nie wiem,ale jeśli chodzi o ogół krótkołapnych-czy one leżą,siedzą,stoją...


oa jest tak piena, ze jakbym nie miala juz swojej paskudziary to bym ja odrazu zabrala do domku. jest przesliczna i przeslodka.
Krótkie łapki Fretki mnie rozbrajają

czasami nie wiem, kiedy ona stoi, a kiedy leży


Pies myśliwski, jak na jamniora przystało

Album: https://picasaweb.google.com/111782787296322193333/JamniczkaFretkaSzukaDomu#

no dokładnie


To jest poza która można kontemplować. Bo ja też nie wiem co ona robi na tym zdjęciu

Wyobraźcie ja sobie jak ktoś ja szkoli dobre siado-waruj


Fretka rządzi! ogólnie nie lubię jamników, ale jak tu się jej oprzeć?
ogólnie nie lubię jamników
bój się...



tak teraz sobie pomyślałam, ze ona ma starsznie te przednie łapki króciutkie w porównaniu do tylnych o czy ona biedaczka nie jest z jakiejś pseudo hodowli z chowu wsobnego :/ biedaczka, ale i tak jest swietna!
tak teraz sobie pomyślałam, ze ona ma starsznie te przednie łapki króciutkie w porównaniu do tylnych o czy ona biedaczka nie jest z jakiejś pseudo hodowli z chowu wsobnego :/
Jeśli chodzi o moje pierwsze zdjęcie, to Fretka robi na nim ukłon

Ale fakt, jest z pseudo, nie znalazłyśmy hodowlanego tatuażu. Czy z chowu wsobnego - tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić na pewno praktycznie przy żadnym schroniskowym psie...
Fretka jest po prostu cudna! w niedziele i wczoraj odwiedziłam schronisko żeby móc na nią popatrzeć jest po prostu przesłodka:) jestem ciekawa czy istnieje możliwość przygarnięcia jej choć na jakiś czas żeby wiedzieć czy sie zaaklimatyzuje w moim domu?
tak,jest możliwość przygarnięcia psa na tak zwaną adopcję tymczasową,by właśnie zobaczyć jak to będzie

najbardziej mi sie w niej spodobało jak wszystkie psy z jej boksu przybiegły rozszczekane a ona podeszła spokojnie i wepchnęła nosek w krate jakby wiedziała że właśnie do niej przyszliśmy:) jest przesłodka
WUWUnia,napisalam pw

ciekawska wszystkiego Fretka jest już w nowym domu:)
zmęczyła sie troche zwiedzaniem mieszkania:)
Super! Bardzo się cieszę

Liczę na relacje i więcej zdjęć

Przenoszę do odpowiedniego działu

Fretka! Cieszę się, że szybko znalazła dom i liczę na to aby to był ten jedyny na zawsze


świetnie

i jak Fretka zachowuje się w domu?

Fretka radosna ale troche zmęczona-dwie godziny przespała na nmoich kolanach:) liże każdego kogo zobaczy i cały czas merda ogonem, bez przerwy sie gramoli na kolana:) jedzenie z puszki zjadła od razu po nałożeniu do miski, bardzo zainteresował ją chomik w klatce ale nie dosięga żeby do klatki doskoczyć, reaguje na komende "zostań", tylne łapki ma chyba mało poradne; kiedy siedzi woli trzymać je na boku, a na kolana nie wskakuje tylko sie wspina, ale wygląda na zadowoloną wszystko ją bardzo ciekawi:)
Ale super ! Świetnie,że takie dobre wieści od razu

Cieszę się,sama dziś wyciągnęłam Fretkę z boksu aby przekazać ją w ręce nowych właścicieli

uprzedziliście mnie z napisaniem,że Frecia już w domciu

Frecia w domciu i nawet obróżke dostała nową

super wieści! Fretka miała u wielu ludzi zainteresowanie, ale ostatecznie jednak woleli innego ;( Ale to chyba przeznaczenie ;p
Super! Życzę wielu radosnych chwil spędzonych razem

I liczę na więcej zdjęć...

Fretka poznała nowego kolege-psa rodziców

Wpadki w pierwszym tygodniu po adopcji mogą być również spowodowane stresem, w jakim psiak się znajduje w związku ze zmianą miejsca, w którym mieszka

Myślę, że to ustąpi niebawem, jak tylko Fretka przyzwyczai się do nowego miejsca


... a może po prostu w schronisku ciężko było jej sie dostać do miski ??

Searlas- w schronisku jest tyle jedzenia,że z pewnością dostanie się do miski nie jest żadnym problemem,kazdy się naje tyle ile chce.
Ja nie wątpię w ilość, ale prędkość spożywania:)) W każdym razie puszkę z jedzonkiem Fretka ogarnęła w sekundy

a w momencie gdy nie patrzyliśmy zdążyła zjeść suchą karme z miski swojego nowego kolegi


czasem psy lubią się objadać,niektóre nie jedzą po wyjściu ze schronu niektóre się objadają,zależy

a jedzonko mokre zawsze psy chętnie zjedzą-moje psiaki jedzą je jak dzikie,nawet jak są niespecjalnie głodne

też może się objadać ze strasu,tak też może być

Martuchny - a masz jakąś poradę, ażeby Fretki oduczyć załatwiania się w domu i wskakiwania na meble ? Bo to wydaje się być jedynym problemem:)
co do załatwiania się- nie wiem czy ona kiedykolwiek mieszkała w domu i była nauczona czystości,może nie,więc trzeba ją tego nauczyć od początku jak szczeniaka. Generalnie pies łapie w czym rzecz jak się wychodzi dość często i nie pozwala na to by się 'nazbierało' za dużo by nie musiała robić tego w domu. Poza tym oczywiście nagroda w postaci smakołyczka za załatwienie się na dworze i ignorowanie załatwiania się w domu. Z moim psem ze schroniska właśnie tak było(a ma 10 lat

wskakiwanie na meble... -ona może chcieć tylko zobaczyć co to jest,ale sądze,że najlepiej po prostu kazać zejść w taki sposób-zawołać aby zeskoczyła(jeśli to nic wysokiego,a sądzę że nie)- i nagrodzić za przyjście. Jeśli później zignoruje przedmiot na który wskakuje-nagroda. Dużo nagród,to tylko droga do sukcesu z psem

Mam nadzieję,że pomogłam

oczywiście że pomogłaś :)wskakiwanie na meble zaczęło sie od tego że zauważyła klatke z chomikiem ale przy kazdym wskakiwaniu zdejmowałam ją na podłoge i mówiłam głośno "nie" chyba zrozumiała o co chodzi bo teraz podchodzi do mebli i patrzy na mnie jak zareaguje
oo,no to ekstra! za ignorowanie mebli-nagroda


Super:) Fretka strrrrasznie mi się podobała i też bym ją wybrała

życzę wielu radosnych chwil z psiakiem:)
Fretka chyba szczęśliwa

w/w ... czyli Fretka w postaci wymęczonej, gotowej do snu

ojejku! Jaka ona cudowna taka rozłozona z brzusiem do góry


chyba naprawde jest szczęśliwa-ciągle merda ogonem a zwłaszcza na spacerkach

Fretka jest świetna! Oby było więcej postępów i pieszczot

Fretka po wykąpaniu zrobiła sie bardziej puchata

Hahaha



Fretka po wykąpaniu zrobiła sie bardziej puchata

Mój robi tak samo


A moje dwa się na mnie obrażają - strzelają wielkiego focha i idą spać. Oczywiście odwracają się plecami przez kolejne dni do mnie i nie reagują w ogólne na wołania.

Fretunia po kąpieli ma śliczną złocistą sierść :] kąpieli raczej nie lubi bo troche piszczała i próbowała uciekać z wanny ale po kąpieli szlała


podczas każdego spaceru Fretka zaczepia ludzi a ludzie zaczepiają ją


i każdy mówi że jest śliczna

bo to jest prawda!!!

oj tak każdemu sie podoba

pierwszy spacer Fretki bez smyczy








Super

Zawsze powtarzam, że psiaki ze schroniska są najzdolniejsze

Fretka jest bardzo grzeczna a do tego bardzo szybko sie uczy-jest niesamowita

bardzo się cieszę

Fretka znalazła wspaniałe miejsce na wypoczynek, zwłaszcza po spacerze w Myślęcinku


Uploaded with ImageShack.us
Haha - Dżinsław też tak śpi, najchętniej nad głową mojej mamy

tylko trzeba oduczyć ją gryzienia kabli bo ucierpiała moja ładowarka do telefonu

Tego da się szybko oduczyć

słodka jest strasznie! fajnie,że tyle wiesci z jej nowego domku

życzę dalszych postępów!
Martuchny największe podziękowania za Fretke dla ciebie bo w końcu ty nam ją wyprowadziłaś

dziwi mnie tylko że czasami siedzi przy nas i zaczyna piszczeć
Oj tam,ja ją tylko wyprowadziłam,Państwo ją sobie wypatrzyliście

Nie wiem dlaczego piszczy... psiaki zazwyczaj piszczą jak się czegoś domagają

czasami piszczy gryząc zabawke :/
może to chęć zabawy?
to też możliwe bo jak sie ją zawoła to zadowolona przybiega


To ekstra


mój pies w schronisku bardzo rzadko merdał a teraz merda non stop i w dodatku merda głośno,bo obija kitą o wszystko jak idzie

Fretka też czasami zastanawiam sie gdzie ona jest i odnajduje ją po merdaniu ogonem o meble

Prosto z Myślęcinka;))

Uploaded with ImageShack.us
A ja dzisiaj miałam być w Myślęcinku. Teraz mam czego żałować

Ślicznie

w najbliższych dniach zjawimy sie z Fretką w schronisku w sprawie adopcji na stałe


super! bardzo się cieszymy

mam pytanie czy to prawda że jamniki nie powinny skakać po schodach bo obijają sobie narządy wewnętrzne?
O narządach wewnętrznych nic nie słyszałam

no ja coś takiego słyszałam i teraz ją wnosze po schodach
A może Fretka zawita na spacerku 01.04?

zobaczymy

w środe musimy przyjechać żeby podpisać adopcje na stałe
Fretka biegnąca luzem bez smyczy przypomina mi prędkością i wyglądem bolida F1

Normalnie osiąga zawrotne prędkości traktora na zakręcie:) i Oczywiście ogólny zaciesz , gdy dobiegnie do kogokolwiek z nas dwoje:)
Po 2 tyg. próby chciałbym ją ocenić:
+ zgodnie z opisem, uległa, wystarczy nie za mocno tupnąć, aby przysiadła i poczekała
+ prawdziwa przytulacha z niej:))
+ genialne zachowanie wobec innego zwierzątka tj. chomika - wpatrzona jak w obrazek:)
+ Śpiooooooch i Leń w jednym:))
+ Startuje na wszystkie psy, bez względu na to, czy przeciwnik jest mały Westem czy ogromnym Dogiem niemieckim (oczywiście w celu zabawy)
- zdarza się jej popuścić na dywan, podłogę (ale to zazwyczaj z radości)
- pochowałem już kable, bo dobrała się do kilku z nich
- małe to, ale jakie głośne:))
To chyba tyle:) Przewaga plusów zdecydowała - Fretka pozostanie:))
Ale fajnie, że Fretka w końcu zostaję na stałe

Fenomen znaleziony w czeluściach internetu:
http://turek.olx.pl/jamnik-szorstkowlosy-iid-39369452
Normalnie kropla w krople, sierść w sierść podobny do Fretki

Może ona też jest rasowa ? Można to jakoś stwierdzić ?
wiem, że ludzie robią wielki błąd kupując z hodowli- mamy na przykład właśnie taką Fretkę, która została wzięta ze schroniska i zapewne jest o wiele, wiele lepsza od takiego z hodowli !!!

W to nie wątpię, że lepsza:)) Ale chciałem zapytać, czy można jakoś stwierdzić rasowość psa ?
mnie po prostu zastanawia czy nasza złocistowłosa piękność jest prawdziwym jamniczkiem



dlatego pewnie nim nie jest


ps. moja spanielka też jest z pseudo... ale jest baardzo spanielowa

dokumenty podpisane Fretka jest oficjalnie nasza na stałe



Gratuluję

a w niedziele chętnie byśmy przyjechali na ten spacer tylko o której jest planowany?
chyba o 14.30


Fajnie by było was spotkać!


Jest niemożliwa , wygląda uroczo

całe szczęście, że z gryzieniem ogranicza się do swoich zabawek

kabel od ładowarki do mojego telefonu pogryzła w chyba 5 miejscach ale teraz już tylko zabawki swoje gryzie no i wszelkie smakołyki dla psów

he he


Fretka zmęczona po nauce komendy "siad" i "hop"

wygląda jak zabaweczka

jeszcze z tymi łapkami na kocyku tym bardziej

śliczna!!!

och, cudnie śpi

Fretka zna już komende "siad" i "hop" ale niestety do "leżeć" nie może sie przekonać :/ zastanawiamy sie nad posłaniem jej do "Dobry Piesek" na szkolenie podstawowe z elementami agility
'Długie' psy często mają problemy z warowaniem, myślę jednak, że wystarczy odrobina pracy i wkrótce Fretka będzie mistrzynią warowania

Ale szkolenie oczywiście nie zaszkodzi



By virus2602 at 2012-04-10 Fretunia w nowym płaszczyku :]

By virus2602 at 2012-04-10
było jej zimno na dworze i strasznie sie trzęsła a w polarowym płaszczyku całkiem dobrze sie czuje

Mała pięknisia, już niedługo będzie miała własna szafę




fajna była też czerwona bluzeczka z białym szkieletem ryby jak fishbone i napis fishing

Musiała wyglądać świetnie


ale w sukienke ślubną jej nie ubiore O.o
pięknie wyglada

na pewno bedzie jej cieplutko

teraz zakładanie płaszczyka kojarzy jej sie z wyjściem na spacer

w życiu bym się nie domyśliła że Fretka będzie tak radosnym psem





Czas leci i z pewnością Fretka jest szczęśliwsza, że te dwa miesiące spędziła już w swoim domku.

po wyciągnięciu z wody dalej pedałuje w powietrzuXD ale raczej nie przepada za kąpielą :/
Ale fajna!

Na niechęć do wody polecam drugiego psa, który lubi wchodzić i ulubioną zabawkę, która unosi się na wodzie

nie lubi być kąpana ale mokra-głupieje

strasznie grubo wyszła a waży tylko 8 kg
te krótkie łapki mnie rozbrajają


może i krótkie ale prędkość potrafia rozwinąć


Małe psiaki nawet na mniejszej polance mogą rozwinąć maksymalną prędkość, a także hasać po domu. To lubię w małych pieskach

a ja w małych pieskach to chyba lubię wszystko...
same w sobie mnie rozśmieszają do łez. nie widać kiedy stoją a kiedy leżą


Tym razem ja coś opiszę. Otóż Fretka spotyka się z niesamowitym zainteresowaniem wśród przechodniów, robi istną furorę, zwłaszcza wśród małych dzieciaków. Jest przyjazna, koleżeńska ( nie rzuca się agresywnie na inne psy ), ale potrafi bronic swojego. Jest bardzo zabawowa, niezwykle szybka na krótkich dystansach.
Ale są też minusy. Otóż każdorazowe przyjście do domu, gdy pies zostaje sam wiąże się ze stratami (pogryzione kapcie, zrzucanie i gryzienie rzeczy z biurka, do przekopanych kwiatów doniczkowych włącznie). Jesteśmy już załamani takim postępowaniem i nie wiemy co robić. Były nagrody i kary, nieznaczne lanie w tyłek itp. ale to nie pomaga. Z reguły rzadko sama zostaje na kilka godzin, nie dłużej niż 8h, więc pewnie tak zabija nudę. Jest w stanie ktoś nam pomóc, aby nie doprowadziła mieszkania do zniszczenia ?
polecam skontaktować się z behawiorystą. (Polecam napisać do 'Pankracowej'-behawiorysty szkoły 'Dobry Piesek') i stanowczo odradzam jakąkolwiek przemoc fizyczną czy psychiczną,bo będzie jeszcze gorzej. szczerze,jestem trochę zbulwersowana takim potraktowaniem psa.Pies to nie dziecko i nie rozumie klapsa w tyłek a jedynie może zacząć się bać! Poza tym ten pies i tak nie rozumie,że to o to chodzi. To tyle ile mogę napisać. dnia Czw 16:20, 17 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Miałam w rodzince taki przypadek z tym, że oni mają boksera, więc straty były większe

Dokładnie, najlepszym rozwiązaniem będzie metalowy kennel, ale nie mniej jednak trzeba popracować nad zachowaniem.
Można też nauczyć psa najpierw zostawać na kilka minut w innym pokoju, a potem w domu i wydłużać za każdym razem o te 5 minut. A na długie przerwy, których na początku nie da się uniknąć to można podrzucać psa komuś. Także warto zostawiać mu po kilka gryzaków, przysmaków, zabawek z karmą w każdym pokoju żeby miała czym się zająć. Do klatki również trzeba najpierw psa przyzwyczaić zanim się zacznie go tam zostawiać bo inaczej możemy mieć wyjącego psa w klatce. Warto było by się dowiedzieć czy tylko niszczy czy też wyje godzinami. Po przyjściu do domu warto też nauczyć grzecznego witania, bez wybuchów radości.
szczerze,jestem trochę zbulwersowana takim potraktowaniem psa.Pies to nie dziecko i nie rozumie klapsa w tyłek a jedynie może zacząć się bać! Poza tym ten pies i tak nie rozumie,że to o to chodzi. To tyle ile mogę napisać.
Wiem o tym, ale zauważyłem, że po takim małym klapsie, jak pokaże się palcem i powie głośno "Oj', to jest reakcja. Przychodzi, połozy się w nogach, jakby przepraszała. Kombinujemy też z gryzakami. Zostawanie na coraz dłużej też już było.
Robi tak bo nie wie za co została ukarana. Co z tego że przynosi skutki? Ja też pewnie gdybym biła moje psy to by nie szczekały przy wychodzeniu z domu. Ale tego nie robię,bo wiem,że jakąkolwiek przemocą fizyczną robię im krzywdę. Poza tym uderzyć psa czy nawet klaps nie mieści mi się w głowie! Może i się skuli,ale ONA I TAK NIE ROZUMIE CO ROBI ŹLE. Pierwsza lepsza książka o behawiorze. Szkolenie tradycyjne już dawno jest out,polecam zajrzeć do szkolenia pozytywnego... Kara po czasie to tym bardziej jakaś głupota. To jest identycznie jak sprać dwuletniego dzieciaka za to że oparzył się godzinę temu czy nawet w ogóle,wrzątkiem! To wszystko ZAWSZE jest wina człowieka,nie psa. Jeśli tak zabija nudę,to trzeba zadbać o to,aby robiła coś innego. Zabawki,gryzaki,kong. dnia Pią 13:54, 18 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Wiem o tym, ale zauważyłem, że po takim małym klapsie, jak pokaże się palcem i powie głośno "Oj', to jest reakcja. Przychodzi, połozy się w nogach, jakby przepraszała.
To nie jest przepraszanie, tylko pozycja uległa, typu: "Zobacz, jaka jestem maleńka, nie rób mi krzywdy". Nie rozumie, że zrobiła źle, tylko obawia się, że zaraz może nastąpić kara.
Być może niszczenie to kwestia lęku separacyjnego. Sunia może nie tyle się nudzić ile zwyczajnie bać się zostawania samemu. W takiej sytuacji klaps dodatkowo ją stresuje i może najwyżej pogorszyć problem.
Czy kiedy zostaje na krótko też niszczy?
Może jest to kwestia "złapania okazji"? Widzi coś co "fajnie się gryzie", i kradnie. Ma jakieś szczególne typy "gryzaków"? Moja Dżinka czasem kradnie zostawione na wierzchu dżinsy (zżera szlufki), skórzane buty, chusteczki higieniczne. Nie sądzę, by bała się zostawać sama (robi to dosyć rzadko, czasem też wtedy, kiedy jesteśmy w domu, ale nie zwracamy na nią uwagi), raczej na zasadzie "ale fajne, nikt nie patrzy, ciekawe jak smakuje?". W takiej sytuacji chyba jedynym wyjściem jest niezostawianie smacznych rzeczy w zasięgu psa.
Fretka dobrze wie że źle zrobiła bo po naszym powrocie jeśli coś pogryzła to próbuje sie gdzieś schować i robi to od początku nawet kiedy pierwszy raz coś spsociła to uciekła i czekała schowana czy zauważymy czy nie. A gryzie wszystko zaczynając na plecaku kapciach chusteczkach a kończąc na kablu do telefonu. Jeśli zostaje sama na krótko to po naszym powrocie sie budzi. Jeśli na długo to wszędzie są strzępy czegoś co pogryzła. Jeśli jesteśmy w domu to też próbuje gryźć dywan czy koc. Zastanawiam sie czy to nie wina np. bólu zębów.
Fretka dobrze wie że źle zrobiła bo po naszym powrocie jeśli coś pogryzła to próbuje sie gdzieś schować i robi to od początku nawet kiedy pierwszy raz coś spsociła to uciekła i czekała schowana czy zauważymy czy nie.
A gryzie wszystko zaczynając na plecaku kapciach chusteczkach a kończąc na kablu do telefonu.
Jeśli zostaje sama na krótko to po naszym powrocie sie budzi. Jeśli na długo to wszędzie są strzępy czegoś co pogryzła. Jeśli jesteśmy w domu to też próbuje gryźć dywan czy koc. Zastanawiam sie czy to nie wina np. bólu zębów.
Wydaje mi się, że ból zębów powoduje raczej wstręt do gryzienia. A to nie jest szczeniak, któremu wyżynają się zęby i gryzie przez swędzące dziąsła

Również polecam napisać do Pankracowej

jeśli zrobiła to pierwszy raz i nie była za to ukarana to jak mogła wiedzieć co ją czeka?
Wspolczuje wam, bo nie chcialbym,zeby moj Asan niszczyl, ale lepiej nie oddawajcie jej znow do schroniska.Ja bym kupila taka klatke (bylam kiedys w pokoju z dziewczyna i ona wlasnie ,miala taka klatke dla sznaucera miniaturki,zostawal w niej,jak wychodzila ) i zobaczyla ,czy ona sie z niej nie wydostanie,wtedy chyba nie poniszczy.
jeśli zrobiła to pierwszy raz i nie była za to ukarana to jak mogła wiedzieć co ją czeka?
Być może została już ukarana za niszczenie wcześniej, w poprzednim domu. Albo, kiedy już zobaczyłaś co zrobiła, zareagowała poddańczo na Twoje zdenerwowanie.
A skąd miała wiedzieć, że demolowanie domu jest, w ludzkim pojęciu złe?

dzisiaj Fretka znowu została sama na dłużej ale dom nie uległ zniszczeniu może przyczyniły sie do tego nowe zabawki do gryzienia

a tak wygląda Fretonek w nowym łóżeczku

jak zwykle zapozowała do zdjęcia XD
Fretka-kibic


haha Fretka będzie dopingować naszych

widok Fretuni biegnącej za wielkim owczarkiem niemieckim szczekającej i piszczącej jest po prostu bezbłędny

mała ale zawzięta

najedzona i szczęśliwa :
Na szczęśliwą Fretkę aż miło się patrzy


Fretka zamazana bo jak zwykle szaleje

dalej nie ide...
http://www.animal.bydgoszcz.pl/ polecam! gabinet weterynaryjny posiadający swój sklep z akcesoriami! od wizyty i rozmowy z panią recepcjonistką która jest siostrą lekarek zrozumieliśmy, że problem z popuszczaniem u Fretki jest powszechny wśród jamników a nasza złość jest dla niej sygnałem, że spotkało nas coś złego w czym nie mogła nam pomóc, również kaganiec zakupiony w tym sklepie był dobrym rozwiązaniem-Fretka sama wtyka w niego pyszczek kiedy my wychodzimy z domu a ona zostaje sama, od tej pory nie ucierpiały żadne kable itd. a kaganiec nie przeszkadza w jedzeniu i piciu i Fretka może w nim spać


to dobrze,że wszystko się tak pozytywnie skończyło! btw. słodziak z niej

mały nietoperz
Fretka chodzi w bandamce
taka słodka jestem
najlepiej sie śpi przy taty krześle
śliczny nietoperzyk

nasza mała jest przesłodka :