polsk riksdag
Znaleziony w Fordonie i przywieziony do schroniska przez Straż Miejską 26 lutego br.
Został oceniony na około 8 lat. Felek jest w typie jamnika długowłosego.
Spokojny, opanowany, godny zaufania. Lubi bliskość ludzi i pieszczoty. Nadaje się idealnie do mieszkania, dla starszej osoby. Nie potrzebuje dużo ruchu. Mimo tego, że na spacerze był spuszczony ze smyczy nie oddalił się ode mnie. Musiałam podtykać mu pod nos parówki by dotrzymał kroku szybszym, większym psom ale udało się! Dzielny chłopak!
Z początku jest nieśmiały do ludzi, nie reaguje na wołanie, boi się i kładzie na plecy...
Później, jedyne czego pragnie to bliskości kogokolwiek
nr ewidencyjny: 213/11
Felek jest niesamowicie fotogeniczny! Wręcz się ustawia do zdjęć. Jakby czytał w myślach, czego się od niego wymaga:
uuuuśmiech!
Oczywiście wykastrowany i zaszczepiony
Ma ładne duże oczy


Po spacerku obcięłam mu te niesforne kłaczki na uszach. Teraz jest miodzio!


dorzucam się:






przykładowe ogłoszenie Felusia:
http://tablica.pl/oferta/felekcele-sa-po-to-zeby-je-osiagac-IDhnH7.html

Troszkę się dzisiaj nad nim poznęcałam...








Muszę przyznać, że maluch mnie zauroczył...

Jest wspaniały!

zdjęcie Felka ze spaceru:


zdjęcia ze strony schroniska:



na każdym zdjęciu taaaaaki wielki uśmiech!
Dzisiejsze ze spacerku:



MNIAM MNIAM! ALE DOBRE TE PARÓWKI


Felicjan ma poprostu prześliczny kolor sierści! Cuuuudo


Uploaded with ImageShack.us
http://schronisko.org.pl/adopcje.html?view=adoption&id=422&catid=0
stare zdjęcie Felka


wygląda jak zajączek w trawie na Wielkanoc <3 cuuuuuudny jest!
Kochany Felicjan!!!! Felicjanek! Felinek! Feluś! Fela <3
Te oczy nakłaniają do adopcji...



Feluś odpoczywa:






Już biegnę Mamusiu!

Trololoo! Felek idzie na szpacerek <3




Kloooopsik!






już chyba wiem,kogo weźmiesz do domu...

już chyba wiem,kogo weźmiesz do domu...

... ja chyba też... ale nie chcę żeby "te od Nugacika" się na mnie rzuciły. Więc jestem cicho

a ja też jestem 'tą od Nugacika' moja droga

ale przecież to Twój wybór i nikt się na pewno nie będzie rzucał


Jeny, no pewnie, Feluś już rok siedzi w schronisku i jakoś nikt go nie adoptował. Nugacika żal strasznie, ale może do niego też uśmiechnie się szczęście w końcu. A Felusiowi gratuluję, fajnie, że będzie miał domek.
Ja też gratuluję Felkowi,ale jednak Nugat już 5 rok siedzi...
Wiem, Martuchny, serce mi się kraje, robię Nugatowi Allegro cały czas, niestety, z wielu względów, nie mogę wziąć żadnego psa do domu.
Rasowa, a ty jesteś na Dogo, a może mogłabyś założyć Nugatowi wątek?
Właśnie,Rasowa,pomóż w taki sposób Nugaciowi!

Ja mam konto na dogo,ale się nie udzielam bo się zraziłam,a fejsa nie mam. Porobię mu na innych portalach,a my z Iką34 prosimy Cię droga Rasowa,o dogo

Dogo uzależnia i to bardzo. Wchodzę minimum 3 razy dziennie... Oczywiście mogę założyć Nugacikowi wątek. Tylko, że na Dogo ludzie bardziej interesują się psami, które przeżyły wielką traumę, niż te które poprostu "są" w schronisku.


Ale dobrze,że chociaż coś prawda?
A tak poza tym,kiedy Felek będzie już w domciu?

Ej no. Nie jest zarezerwowany, więc może go wziąść każdy


Ah,czyli termin nieznany

i tak się cieszę

oj,dobra,my przecież wiemy,że to będzie Feluś!
ps.choć mam cichą nadzieję,że przechylisz się do Nugacia... Feli jest bardziej urodziwy i od Nugacika ma większą szansę na adopcję(przynajmniej wg.mnie)
kosi kosi łapki:)

słodziuchne


Pozwól że ci ukradnę to słoooodziutkie zdjęcie, dobzie???

dlaczego nic nie napisałaś, że Felek w sobotę jedzie do Ciebie? hę?


nareeeszcie

Pozwól że ci ukradnę to słoooodziutkie zdjęcie, dobzie???

dlaczego nic nie napisałaś, że Felek w sobotę jedzie do Ciebie? hę?


nareeeszcie

super!super!super!


To już pewne, że w tę sobotę?
Trzymam kciuki

W tę sobotę na 99% (bo zawsze "COŚ" może się wydarzyć niespodziewanego).
Kocyk i miseczki przygotowane (po Talesiku). Kartka w adresówce zmieniona na Felka. Wszystko gotowe na przyjazd....

Ale super! Ekstra info

Powodzenia,Felicjanie

ale super



świetna wiadomość!!!


Ciekawe jak ten nasz Felicjanek zniesie podróż. Choć to zaledwie pół godzinki ale i tak mam przygotowane na jutro woreczki i szmatki...

dobry pomysł

Masz dobre serducho, super !

I jak tam w sprawie Felka?

Pewnie rasowa wolałaby napisać to sama, ale nie mogę się powstrzymać... ;D
Felek u rasowej!

Czekam na więcej wieści

widziałam to,widziałam

ale przeniose,jak Karolina napisze jak tam jego pierwsze chwile

póki co jest to tymczas, więc nie przenosimy

póki co jest to tymczas, więc nie przenosimy

tak ,masz rację. To tymczasowe

Felek jak to Felek. Na powitanie od razu się zesikał na cały przedpokój. Potem odbiła Kapslowi i też sikał na wszystko. Mam mały potop

Felicjan ogólnie wgl nie chce się załatwiać na spacerkach a w domu nie wytrzymuje. Do tego ciągle się chowa pod stół. To nie jego jednak wina. Zobaczymy co będzie jutro, no nie?

trzymam mocno kciuki

tak myślałam, że będziesz miała potop przy Felku i Kapuśniaku

dwa samce, jeden znaczy a drugi poprawia

Leją jak na razie dość ostro. hehe Mam nadzieję, że się uspokoją...
nie dawaj im teraz nic do picia


Będzie dobrze,toż się zdarza

Trzymam kciuki! Jestem szczęśliwa (pewniej mniej niż Feli ale jednak),że jest u Ciebie! super

To fajnie, że masz Felusia. Mam nadzieję, że z "tymczasu" zrobi się dom stały. Trzymam kciuki. A co do potopu... to po prostu siła wyższa. Mam nadzieję, że do opanowania. Ja mam ten sam problem latem. Wyjeżdżam ze swoim psiakiem na działkę i tam mieszka brat ze swoimi dwoma psami. Cała trójka upatrzyła sobie słupek przed naszym domem, który na zmianę olewają, a brat co chwilę spłukuje (bo przy wysokiej temperaturze smród)...
Hahahah,omg,to fakt musiało śmierdzieć

Rasowa,ciesz się,że jeszcze nie ma upałów XD
Rasowa trzymaj się i nie poddawaj!


Właśnie,pisz nam na bieżąco!
Jestem bardzo ciekawa jak tam będzie.
No dobra. Będę na bieżąco:
Felek dziś, dokładnie o godz. 10 pierwszy raz siknął sobie na zewnątrz! Tak się cieszę! Na razie, od rana zaliczył tylko dwie wpadki w domu.
Jest coraz lepiej. Noc była spokojna. To kopia Kapsla. Uwielbia spać

A no! I jeszcze coś. W schronisku Felek został oceniony nie na 9 lat, nie na 4 , a na... 2 LATKA!!! To nic, że ma siwiuteńki pyszczek i lekką zaćmę



Dobrze,że w miarę ok.
Oni w tym schronie nieźle są zdolni do oceniania

Felcik na ostatnim schroniskowym spacerku


życzę Wam powodzenia!


Jaki tarzacz

Dokładnie,powodzenia!!

Felek miał tylko dziś 5 wpadek. Sukces! jest najwspanialszym psem na świecie ( zaraz po Kapselku)!!!! facet niesamowity jest. Jest bardzo grzeczniutki. Nawet 2 razy na spacerku się załatwił. Udało się go przełamać!
Mama powiedziała, że już się w nim zakochała.
Jutro idziemy do weta na kontrolę (jest strasznie otyły). Nawet nie można żeber pod palcami wyczuć... Jest z nim źle.
Niedługo powrzucam zdjęcia
Mówiłam, że się roztył ostatnio... A do tego ta sierść, która sprawia, że Feluś wygląda jeszcze tłuściej

Dobrze, że widać już jakieś postępy

A mamie się nie dziwie, bo z Felka świetny facet jest

Powodzenia! Czekam na info od weta i zdjęcia, i na dalsze relacje oczywiście

Super! czekam na dalsze wieści

bardzo się cieszę,że dobrze sobie radzi

Scrat jak do mnie przyjechał,nie sikał 3 czy 4 dni...

mam nadzieję,że ta otyłość to nie będzie jakaś choroba tylko,bo był żarłoczkiem

Ok
Dziś od weta dostaliśmy jakiś proszek na wzmocnienie stawów i chrząstek "Can-Vit".
Felek nadal nie chce się załatwiać na dworze. No szkoda. Wiem, że bardzo wstrzymuje mocz bo ani razu nie zesikał się dziś w domu. Jest wyraźnie zestresowany gdy wychodzi na zewnątrz. Boi się. Nie wie gdzie ma iść. Wyrywa się. Nie pomagają na razie smakołyki...
W domu jest spokojny. Radosny. Pewny siebie. Tylko jest coś... Coś co może Was zasmucić. Felicjanek na 100% był ofiarą przemocy. Weterynarz wykrył u niego na plecach wielką ranę. Ma 7cm. Jest to raczej koło. Prawdopodobnie kiedyś... podpaliła mu się sierść... ;(
Po drugie psiak panicznie się boi przedmiotów, które trzymam w ręce, np książki, buty, wieszaki do ubrań. Od razy pochyla głowę, stoi bez ruchu (czekając na uderzenie) albo zmyka pędem pod stół. Do tego bardzo szybko zaczyna dyszeć i piszczeć. Jest bardzo wystraszony

Tak mi jest go szkoda. Bo to taki wspaniały pies a tyle go w życiu musiało spotkać. Boi się mężczyzn. Od razu kładzie się na plecy i jest mega uległy.
No ale nie będę już tyle marudzić, no nie?
Teraz pozytywy:
Nauczył się dziś siad!

Jest wesoły i baaaaardzo grzeczny. Nie posikuje już w domu ( w zasadzie to prawie w ogóle się nie załatwia). Za kilka minut wstawię zdjęcia.
Biedak



Bidulek, to straszne ...

Niechaj moc będzie z wami i Feluś odzyska wiarę w ludzi !

Tak Feluś wypoczywa większość dnia:
wciśnięty w kąt, pod biurkiem/ pod stołem/ pod krzesłem








a tak odpoczywa gdy jest zrelaksowany:

wstydliwy pieszczoszek



biedny


Dobrze, że go wybrałaś. Teraz Felek będzie pieszczoszkiem



biedny...no ale teraz będzie miał u Ciebie jak w niebie


Super zdjęcia

a co do zachowania... podobnie zachowywał się Scrat jakiś czas temu na widok zwiniętej smyczy...Biedne nasze ofiarki

Ale na 100% będzie lepiej,pod Twoją opieką na pewno dojdzie szybko do siebie

powodzenia,Rasowa,czuję,że nasze staruszki z adopcji będą nas skłaniały do częstszych pogawędek

Postępy są z godziny na godzinę!
Dziś o 5 rano Felek na spacerze załatwił się AŻ 3 RAZY!!!!! To niesamowite. Za każde siknięcie zostaje sowicie wynagrodzony

Ani razu się nie załatwił w domu

Super!


Dziś o 5 rano
Wow, tak wcześnie wychodzisz z psami?

Jak dobrze, rasowa, że Feluś już z Tobą.
Feluś wygląda świetnie

Wow, tak wcześnie wychodzisz z psami?

Z Kapselm wychodzę na 4 spacery dziennie. Z Felkiem muszę wyjść o:
5:00
7
14 (mama wyprowadzi go, bo ja w szkole

16
19
23 lub 22:30
Dzięki temu Felek nie zaliczył już ani jednej "siuśnej wpadki".
nieźle

oby tak dalej, trzymam kciuki

5 rano...niezłe poświęcenie

Wow,super,powodzenia!

ale ta 5 rano...nieźle...
chociaż ja już raz byłam ze Scraciskiem o 3


ale nieźle,serio...
Dzisiaj Felutek wprawił mnie w osłupienie... Gdy przyszłam ze szkoły było dziwnie cicho... Naprawdę cicho... Do tego żaden nie przyszedł mnie powitać... Wiedziałam od razu, że coś się święci
Gdy przeszłam przedpokój zobaczyłam o co chodziło. Zatkało mnie
ściany obdrapane prawie wszędzie, pełno na nich psich łapek
woda wylana z miseczek
maskotki rozszarpane
moje ciuchy wyjęte z kosza na pranie - leżały porozwalane po przedpokoju
zjedzone ciasteczka ze stołu - pełno okruszków
ogłoszenia z tablicy korkowej walały się po ziemi - razem z pineskami!
...
Stałam i nie wiedziałam co robić. Po chwili zorientowałam się, że nadal nie widzę psów. Mendy jedne! Schowały się pod łóżko i bały się ujawnić. Wiedziały co zrobiły. Wiem, że wina leży po obydwu stronach.
Pod moją nieobecność (zaledwie ok 6 godz.) zrobiły sobie niezłą imprezę. Moje ciuchy wciśnięte w kąt były całe obślinione. Pewnie świetnie nadawały się do przeciągania
Gdy przywołałam te "Małe Szatany" do siebie to dosłownie ich wzrok mówił sam za siebie: "Patrz Mamusia! Jakieś UFO przyleciało i narobiło bałaganu! Chcieliśmy walczyć ale byli silniejsi! No patrz Mamcia ile szkód zrobili!"
BRAK MI SŁÓW NA TE MOJE MAŁE PIĘKNOŚCI Od dziś poustawiam wszędzie barykady
o kurcze

No to miałaś niespodziankę

Kapsel był taki grzeczny... Psi dżentelmen...


super niespodzianka. Tosia też mi takie czasem robiła. Teraz od kąd ma Zazu, to nie

O kurcze! Aż tak?! Ale mega

Felek taki niepozorny a to istne zło wcielone!
Ehh,na porzyszłość-ciasteczka ze stołu jak gdziekolwiek wychodzisz- ja kiedyś zostawiłam na pół godziny 'wyżerke' słodyczową,jak przyszłam nie było nic(nawet papierków) i tylko zadowolona Lady...więc wiesz

Nie dziwię się,że im wesoło,Scrat i Lady wczoraj żuły moje zadanie domowe z biologii,a przed wczoraj karton po butach i mój dres... Ja nie mogę NIC na wierzchu zostawić,bo tak się skończy..a ciuchy? never ever


zostaw im zabawkę w stylu konga może się ogarną... ja dziś zostawiłam moim sznur i pustą butelkę po wodzie(taki fetyszyk Lady...) i sądząc po tym w jakich miejscach je znalazłam i w jakim stanie-bawiły się tym tak samo dobrze jak kartkami

wow ! nieźle


Czesałam Felicjanka:
To był jeden, wielki, luźny dred! Aż mi metalowy grzebień wygiął. Całe wyczesanie podszerstka trwało 4 GODZINY!!! . A ręka to mi dosłownie uschła


dla porównania: Felek leży na kocyku (jest prawie niewidoczny) a kupka kłaków obok. Co było większe???

a tak ja wyglądałam po czesaniu:

W sierści znalazłam suchą karmę, trawę, piasek, jakieś siano

O matko! Co za kłaczory! Ich jest więcej niż samego Felka! Po wyczesaniu oczywiście wyglądałaś pięknie,wyglądam identycznie po czesaniu Lady... Z tych kłaków by się dało zrobić nowego psa



Nie, niczym się nie różni, prócz tego że można mu w sierść włożyć palce i się nie zaklinują

wow!


Patrząc na tą sierść twierdze że Feluś waży teraz jakieś 5 kg mniej ;PP



wow, myślałam, że to konie zrzucają sierść na wiosnę- widocznie Feluś też










ale śliczna adresatka

Flelek jest zdecydowanie jednym z lepszych modeli

ale śliczny, uśmiechnięty Felek!


ząbki Felek ma śliczne

Jak ślicznie, masz prawdziwego pozera


Felek od kilku dni codziennie się spotyka na spacerkach z naszym schroniskowym Dudusiem. Muszę im razem strzelić fotkę. Pamiętacie jeszcze Dudusia? Teraz to kumpel Felicjanka (i mniejszy kumpel Kapsla)
http://www.schroniskobydgoszcz.fora.pl/znalazly-kochajacy-dom,18/dudus,1546.html
Ale jest śliczny i zadowolony

Super !

Felek od kilku dni codziennie się spotyka na spacerkach z naszym schroniskowym Dudusiem. Muszę im razem strzelić fotkę. Pamiętacie jeszcze Dudusia? Teraz to kumpel Felicjanka (i mniejszy kumpel Kapsla)
http://www.schroniskobydgoszcz.fora.pl/znalazly-kochajacy-dom,18/dudus,1546.html
Oczywiście że pamiętam, Duduś był 'mój'

Byłam wczoraj rano tam na boisku, ale widocznie musiałyśmy się minąć

Jaki zadowolony

Jaki zadowolony

no ma niezły zaciesz...

Proszę przenieść Felicjana do działu zwierząt adoptowanych...
Czyli na stałe? Super,cieszę się,że jednak zostanie na stałe u Ciebie


przenosze,ogloszenia kasuje i baardzo sie ciesze

Ale z Felka jest szczęściarz!

Oooo, Felek już w szczęśliwym dziale "znalały kochający dom!"


no, no w życiu bym się nie spodziewała


Fajnie

I co tam nowego?
nadal zdarza mu się posikiwać i ... atakować starych bezdomnych alkoholików na ulicy ale jest OK. Kamila może to potwierdzić, bo dziś się spotkałyśmy na spacerku

Felicjan to moja mała miłość!!! Jest cudowny!!! Pzrepiękny!!!
Jeśli chodzi o alkoholików to moje psisko też ich nie lubi, mają psiaki racje

Felek na pewno też jest przeszczęśliwy, że nie czeka go kolejna duża zmiana


Co mogę potwierdzić?


Doobra, wiem o co chodzi

Cieszę się, że Felicjan już zostaje u Ciebie







czasami myślę, że jestem bardziej męska od Felusia ...

idzie Felek na spacerek:



Klopsik bieeeeeega!

http://img861.imageshack.us/img861/1752/92813501.jpg - Jakie to słodziusie! ;D
Ach no i chyba nie muszę dodawać, że 'Kajtuś vel Feluś' jest moją drugą miłością obok Kapsla. Dogadują się razem wyśmienicie! Czasami nad ranem pokazują 'kto tu rządzi' ale to jedynie opiera się na dominującej postawie niż samej agresji.
Felek nauczył się:
siad
waruj
obrót
slalom między nogami
zostań
jestem naprawdę z niego bardzo bardzo bardzo dumna. To maszyna do ćwiczeń (oczywiście umysłowych, nie fizycznych).
Zaprzyjaźnił się ostatnio z Kierką z bloku obok. Mają podobne charakterki.
Co tam jeszcze mogę dodać... Niezła bestia z niego


NO I OCZYWIŚCIE ANI RAZU SIĘ JUŻ NIE ZAŁATWIŁ W DOMKU. Super! Jestem z niego dumna.
Gratulacje ! Zdjęcia są śliczne

Felek jest słodziusi z kwiatkiem za uszkiem! Gratuluję mądrego psa

zdjęcie w kwiatkach - rewelka!


Felek wygląda na baardzo zadowolonego

Feluś z kwiatkiem mnie rozbroił





NO I OCZYWIŚCIE ANI RAZU SIĘ JUŻ NIE ZAŁATWIŁ W DOMKU.
Dzielny Felek


Fajnie się ogląda takiego wesołego Fellka


I Felusiowe zdrówko się nam popsuło... ;(
Wyskoczyła przepuklinka na brzuchu, kłopoty z zatokami pod ogonkiem, przewlekłe zapalenie uszu (musiał mieć już w schronisku, ale dopiero teraz się pogorszyło/ujawniło/nasiliło.
Felek na antybiotyku i lekach. Trzymajcie kciuki żeby było ok.

Macie na koniec foteczkę smutasa



I do tego jak na złość zaczął posikiwać. Ale widać, że robi to po chamsku bo leje tylko na dywan, gdy jesteśmy u kogoś nowego w gościnie. Spryciarz wstrętny!!!

ojej

życzę zdrówka Felusiowi
ach no i do tego (jakby było mało) w prawym uszku jest guzek z ropą. Wet stwierdziła że jeśli wyleczymy zapalenie to może samoistnie się wchłonie, a jak nie... to kolejne leczenie

Tak bym chciała żeby mniej go bolało

Feluś darł się na cały głos dzisiaj w klinice. Aż ludzie w poczekalnie się wystraszyli


Ojej, biedny Feluś

Feluś trzymaj się! Trzymamy mocno kciuki, żeby Felek wyszedł z tego jak najszybciej!

Trzymamy kciuki za zdrowie małego!
Przy Rasowej na pewno dojdzie do siebie

Głowa do góry, będzie dobrze

Feluś to silny facet, poradzi sobie

Ma Feluś szczęście, że ma Rasową i że choć choruje to choruje w domku! Trzymam kciuki za Niego! Da radę!
Felutek od wczoraj ma spięty i twardy brzuszek. Jeszcze nie wiadomo co do końca może mu być... W sobotę kolejne szczepienia i może coś wyjdzie w końcu

Jak na razie doopka się goi. Uszy jak były bolące tak nadal są - bez zmian
i do tego dochodzi ten brzuch (+ przepuklina)...
Nagle całe zdrowie mu się popsuło

i po antybiotykach ma wzmożone pragnienie - czyli sika w domu jak popadnie. Nie mam mu tego za złe ale robi niezły potop. A Kapsel jak na złość - poprawia po nim.
Czasami jestem tak bezradna, że siadam sobie na kanapie i tylko patrzę jak 'zalewają' mi mieszkanie. hahaha

Mam nadzieję, że będzie lepiej. Ponoć za tydzień mają mu zmienić leki, więc się z sikaniem trochę unormuje.
Bądźcie dzielni! Trzymam za Was kciuki

Właśnie wróciliśmy z kolejnej wizyty. Jest już coraz lepiej. Twardy brzuch był przyczyną złego trawienia i wyżerania resztek i śmieci podczas spaceru, pod blokami.
Z uszami też jest lepiej. Już bez antybiotyku.
Jednak dzisiaj Felek nie był już taki grzeczny. Zyskał sobie przydomek "Księcia Ciemności". Nawet w kagańcu nie można było go poskromić. Po kilku minutach unieruchamiania wreszcie wspólnymi siłami przewróciliśmy go na plecy. Wtedy się trochę uspokoił. Jedna osoba trzymała go za głowę, druga za nogi a trzecia aplikowała środek do uszka. Uffff.
Podsumowując Felek ma w sobie siłę bernardyna i końskie zdrowie (oraz wrażliwość jamnika)

Teraz będzie już tylko lepiej

Niestety infekcja uszu była tak rozległa (w schronisku nikt nie zauważył, nie dziwie się) że chyba tego wgl nie da się wyleczyć. Co prawda już Felek nie jest na antybiotykach ale leki nadal nie działają. Ostry stan zapalny zszedł, lecz do zdrowia jeszcze daleka droga...

Tymczasem pozdrawiamy pięknym uśmiechem!
Fafelki mu się podwinęły do góry i tak leżał. Musiałam uwiecznić


Mój kochany [pseudo ] jamniczek

piękny!
Karolina, wysłałam pw.

Dzięki Iga!!!

Porwało Felcia UFO! No normalnie porwało! Zabrali mi go! I robili na nim doświadczenia!
...A UFO miało szyld z napisem "psi salonik"...


hahaha jaki Felek

O kurcze! ale słodziaczek


ale golas

Oczywiście nie obyło się bez "capnięcia" w rękę groomerki. Mimo tego, że już pół roku przyzwyczajałam go do maszynki

Ach dziaduś dziaduś.. Ty to masz odchyły

O, teraz wreszcie przypomina jamnika

Feluś Grubeluś, musi schudnąć nieco! Piękny GOLASEK!
