polsk riksdag
Muszę znaleźć wolontariusza, który jeździ tym autobusem bo rodzice kręcą nosem że jeżdżę sama...
nieiwem czy ktos sie zglosi bo jest sezon na rowery

Już próbowałam. Wiesz jacy są rodzice ^^ Ale nie dam się tak łatwo spławić i będę próbować dalej

EDIT: Bo oni wszędzie widzą morderców i gwałcicieli

generalnie w ciągu roku WSZYSCY dojezdżają tym autobusem bo tylko ten dojeżdża na osową. no, teraz jest sezon na rowery, więc większość jeździ rowerami, jednak tym co mają tak koszmarnie daleko jak ja to zostaje autobus lub samochód. nie wiem ile masz lat - ale żeby nie jeździć autobusem no bez przesady.
Na razie ja będę jeździła 71 xd
Hejka ja też śmigam 71 z samej Morskiej i kumpela też będzie jeździła... tyko najpier trzeba dokumenty donieść ale to kwestia dni xD
Mam 15 lat. Nie mam problemów z autobusami, to rodzice maja jakąś paranoję na punkcie zboczeńców i psycholi łażących po mieście. Dodaję, że dojeżdżam od strony dworca PKP... Zaczynam się trochę załamywać bo naprawdę mi się w schronisku spodobało a rodzice nie chcą się dać przekonać bo twierdzą że to jest niebezpieczne, toksoplazmoza i jakieś takie inne dziwactwa... POMOCY
Rozumiem, wiem,że Ty nie masz problemów z autobusami-domyślam się,rozumiem, ze rodzice



Czuję się okropnie... Mam szansę na znalezienie sobie zajęcia ale jak zwykle rodzicom nie pasuje. A ciągle narzekają że siedzę w domu. Naprawdę nie wiem co robić...
Milena, przecież Agata i Mia (której imię póki co pozostaje dla mnie tajemnicą



Ale mówisz, że okolice dworca? A daleko masz np. do Artyleryjskiej czy na Ludwikowo?

Mieszkam na Powstańców Warszawy. A kompanii do dojazdu potrzebuję TERAZ. W tym tygodniu najlepiej. Ach ci rodzice. I jak my mamy być samodzielni? Jestem na skraju rozpaczy... Wczoraj wyrzucili umowę do kosza i nic mi nie powiedzieli ( na szczęście mam jeszcze dwie kopie). Aż cud że nie robię literówek pisząc przez łzy. Naprawdę strasznie to przeżywam...
Eh, "na teraz" to niestety niewiele mogę Ci pomóc

ojej...
dlaczego rodzice wyrzucili Twoją umowę do kosza? to trochę nie fair...
ps. toksoplazmoza zagraża tylko kobietom w ciąży

Okazało się że tata zrobił mnie w jajo i umowę tylko schował. Nie mniej jednak było to bradzo paskudne zagranie. A pod kloszem będę siedzieć pewnie do 18-tki albo dłużej. I jak my mamy być samodzielni?
Mia to skrót od MIAAAUUU xD a tak na serio Ola miło mi. Jak już powiedziałam ja będę śmigała od samej morskiej gwoli ścisłości mogę nawet przyprowadzać cię pod same drzwi i machać twoim rodzicom jak by chciei... mam 21 lat chyba problemu nie będzie co xD
Witaj, Olu

Milena, trzymam za Ciebie kciuki

Niestety nie udało się


Hej, a skoro autobusy odpadają, to może rowerem, co? Robi się już coraz cieplej

Nadal wierzę, że Ci się uda - nie poddawaj się, walcz



Niestety sprawa jest przegrana. Przynajmniej na razie. A rowerem to musiałabym chyba lasem jechać bo na początku grunwaldzkiej nie widziałam pobocza

Pobocze jest na całej długości Grunwaldzkiej, o ile dobrze pamiętam

A jak ktoś nie chce taką ruchliwą ulicą, to można się gibnąć boczkiem (przez Miedzyn - tak to się nazywa?

