polsk riksdag
Marylka w kąciku adopcyjnym na stronie schroniska:
http://www.schronisko.org.pl/adopcje.html?view=adoption&id=638&catid=0
"Marylka to malutka, czarno-beżowa sunia, swoją posturą, troszkę przypominająca pinczera. Marylka została znaleziona na ul. Brzozowej w Bydgoszczy, 16 lutego tego roku, skąd przywieziona została do schroniska. Oceniliśmy ją na około pięć lat. Marylka to fajna i pocieszna psinka, która przebywając w boksie jest cały czas zestresowana. Dopiero w towarzystwie człowieka, potrafi się nieco uspokoić, zwłaszcza, gdy wskoczy na ręce się przytuli. Natomiast, gdy wraca do swojego boksu znów zaczyna się denerwować. Gdy przywieziono Marylkę do schroniska miała założone na sobie szelki, które świadczą o tym, że chodziła na smyczy i faktycznie całkiem dobrze i pewnie na tej smyczy się czuje. Nie powinna mieć kłopotów z zaklimatyzowaniem się w nowym domu. Dla Marylki ważne jest, żeby jak najszybciej ten dom znalazła. Posiada aktualne szczepienia, lekarz odstąpił od zabiegu sterylizacji, gdyż wykrył u Marylki niewielkie problemy kardiologiczne, na które wpływ może mieć właśnie stres spowodowany pobytem w schronisku." Pytając o nią w schronisku należy podać numer ewidencyjny: 0180/12
Zdjęcia ze strony:
Zdjęcia z dzisiejszego spacerku:
Ona jest cudowna. Maleńka, aż za mała….. ale i tak wspaniała


Nie wiem dlaczego, ale Marylka przypomina mi...grzywacza chińskiego

Zgadzam się w 100% z Izą; jest wspaniała

Teraz kolej na Was



Dla starszych osób wydaje się idealna, ponieważ uwielbia pobyt na kolanach, głaskanie itp Strasznie szybko się przywiązuje i chodzi krok w krok. Odkryłam w ten weekend, że uwielbia długie spacery, czasami tak się rozkręca, że wygląda jak czarna torpeda

Trzeba ją będzie zabrać na jakiś długi spacer, z jakimiś zadziornymi psami żeby się z nimi wybiegała


mi ona przypomina mieszanke grzywacza chińskiego ze sznaucerkiem :
a mi po raz pierwszy Marylka nie przypomina żadnego innego psiaka,bo Maryla jest wyjątkowa

przykładowe ogłoszenie słodzinki:
http://tablica.pl/oferta/bardzo-smutna-historia-marylki-poznaj-ja-IDUZS1.html
Marylka na "tymczasie"



Słodziaku tylko nie wracaj

Tata i jego dwie córki było oczarowane "pchełką", czekamy na decyzję mamy. Boję się za wcześnie cieszyć....
























No to trzymam kciuki


SUPER!



trzymam mocno kciuki za Marylkę

och ! oby nie wracała


Marylka odwiedziła mnie wczoraj; prezent na zająca

Zostaje w nowym domku



Kolejne cudo w domu
