ďťż

Czy przeciętny obywatel świata poświęciłby swój egoizm?

Baza znalezionych fraz

polsk riksdag

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację.
Jesteśmy prezesami firmy farmaceutycznej, która wynalazła nowy specyfik - np. superlek na potencję, młodość przedłużoną o 60%, większą sprawność i radość życia i co tam jeszcze trzeba...
Ponieważ tylko my umiemy robić ten lek, a do tego mamy na niego patent, to wiemy, że nasz zarobek z tego tytułu byłby niebotyczny. Zapewne stalibyśmy się najbogatszymi ludźmi świata.
Jest jednak jeden - hmmm nie taki "drobny" - problem. Oto ZUPEŁNIE PRZYPADKOWO (!), czyli w sposób praktycznie niemożliwy do powtórzenia ustalono, że za trzy pokolenia od masowego stosowania tego specyfiku ludzkość wyginie - nastąpi masowa degradacja ludzkiego DNA (załóżmy dla uwiarygodnienia, że wyzwalana pewnym zdarzeniem kosmicznym, o którym wiadomo, że nastąpi na pewno, ale nikt nie będzie w stanie ustalić owej interakcji z naszym lekiem). Mniejsza z resztą o uzasadnienie i realność samej sytuacji, bo chodzi o postawiony problem natury etycznej i psychologicznej.

Teraz pytanie jest następujące: najpierw w wersji startowej - tylko do zastanowienia:
Czy TY - CZYTELNIKU TEGO POSTA - wiedząc o tym nieuchronnym zagrożeniu dla ludzkości, a jednocześnie o pełnym własnym bezpieczeństwie w kwestii wykrycia owego faktu i postawienia Cię przed wymiarem sprawiedliwości, czy ludzką oceną, czy wprowadziłbyś ten lek na rynek?
Inaczej mówiąc - czy poświęciłbyś życie przyszłych (nieznanych sobie) miliardów ludzi, aby samemu wieść bardzo bardzo przyjemne życie?....
(na to pytanie nie odpowiadamy w ankiecie, tylko warto jest je przemyśleć, aby z większą świadomością odpowiedzieć na główne pytanie).

I teraz pytanie zasadnicze - czyli do niniejszej ankiety.

Jak uważasz - Czytelniku tego posta - czy przeciętny obywatel świata, zwykle żyjący w biedzie, często w poniżeniu, spragniony lepszego życia, z moralnością i etyką, tak jak ją widzimy oparłby się pokusie zapewnienia sobie życia na najwyższym możliwym poziomie, poświęcając przy tym nieznanych sobie, urodzonych w przyszłości ludzi?
???



Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację.
Jesteśmy prezesami firmy farmaceutycznej, która wynalazła nowy specyfik - np. superlek na potencję, młodość przedłużoną o 60%, większą sprawność i radość życia i co tam jeszcze trzeba...


Jak wierzymy w cudowną moc nauli i techniki to jesteśmy nadal półgłówkami.

Wszystko panie kolego.
Jeśli kto zaczyna hipotezę w taki durny mentalnie sposób to otrzymuje od razu NIC zatem dalsze rozumowanie już do NICZEGO nie prowadzi.
Problem źle skonstruowany...

Cytaty:

"że za trzy pokolenia od masowego stosowania tego specyfiku ludzkość wyginie - nastąpi masowa degradacja ludzkiego DNA... ...wiedząc o tym nieuchronnym zagrożeniu dla ludzkości, a jednocześnie o pełnym własnym bezpieczeństwie w kwestii wykrycia owego faktu i postawienia Cię przed wymiarem sprawiedliwości, czy ludzką oceną, czy wprowadziłbyś ten lek na rynek?

Jeśli wyginie LUDZKOŚĆ to razem z wynalazcą i jego rodziną. I tu pojawia się problem związany z EGOIZMEM wynalazcy...

Problem źle skonstruowany...

....

Jeśli wyginie LUDZKOŚĆ to razem z wynalazcą i jego rodziną. I tu pojawia się problem związany z EGOIZMEM wynalazcy...


Nie chodzi o samą sytuację. Można by ją zastąpić jakąś mniej globalną wersją. Przykładem dobrym jest zarabianie na inwestycjach mocno niszczących środowisko. Aktualnie ktoś zarabia duże pieniądze. Ale zwykle wie jednocześnie, że mieszkańcy wielkich połaci kraju będą przez lata mieli problemy zdrowotne, przedwczesną umieralność itp. itd.
Podobny przykład, już bardziej konkretny, to zakupienie wielkiej ilości beczek z toksycznymi odpadami, sprytne ich zakopanie, a potem ulotnienie się z wielkimi pieniędzmi, zyskanymi na "utylizacji", aby żyć wygodnie w kraju nie objętym ekstradycją. Jak się dobrze to zrobi, to beczki zaczną korodować dopiero po kilkudziesięciu latach...
Przy czym prawdopodobne jest, że naprawdę wiele osób będzie cierpieć (umierać) z tego powodu. zakładamy, że byłyby to osoby nam nieznane.

Pytanie jest więc proste: czy przeciętny obywatel naszego kraju, mający wziąć taka decyzję na siebie, zachowałby się jak egoista, czy odpowiedzialnie?...

Albo można postawić podobne pytanie: jak wiele osób (odsetek populacji) poświęciłoby dobro, życie wielu nieznanych sobie osób, aby samemu mieć zapewniony przyjemny byt?...



Podobny przykład, już bardziej konkretny, to zakupienie wielkiej ilości beczek z toksycznymi odpadami, sprytne ich zakopanie, a potem ulotnienie się z wielkimi pieniędzmi, zyskanymi na "utylizacji"...
Pytanie jest więc proste: czy przeciętny obywatel naszego kraju, mający wziąć taka decyzję na siebie, zachowałby się jak egoista, czy odpowiedzialnie?...


1. Przeciętny obywatel nie może zarobić na tym wielkich pieniędzy.
Wielkie pieniądze zarabia producent toksycznych odpadów, nie wrzucając kosztów utylizacji do bilansu.

2. Przeciętny obywatel nie może odpowiadać za produkcję której nie dokonuje. Ma prawo zachowywać się jak chce, według wolnej woli.
Producent toksycznych odpadów też ma prawo zachowywać się jak chce, aby tylko nie usuwać odpadów poza sferę produkcji.

3a. Wzorem procesu produkcji powinien być proces przetwarzania naturalnego.

żarcie jest przerabiane na gówno które jest przerabiane na mniejsze gówna a te z kolei na najmniejsze gówna itd aż do osiągnięcia stanu gówien = 0

3b. Odpady produkcyjne powinny być surowcem do dalszej produkcji. Ciąg producentów powinien zapewniać 100% pożarcia bez odpadów.

Przeciwieństwem prawdy płytkiej jest fałsz, przeciwieństwem prawdy głębokiej może być tylko inna głęboka prawda.


Głęboką prawdę produkcji równoważy głęboka prawda konsumpcji.
Bilans musi wyjść na 0.

Jeśli prawda produkcji jest płytka to daje fałsz, gdyż pominięto odpady powodujące spłycenie.

Ale to proste zagadnienie do rozwiązania, wystarczy włączyć myślenie filozoficzne o CZASIE i wcisnąć stoper.

Jeśli CZAS produkcji bomby atomowej wynosi 100 dni to spożytkowanie jej powinno również nastąpić w ciągu 100 dni.

z moralnością i etyką....

.... jest tak, że dla przeciętnego obywatela moralność i etyka nie ma znaczenia. Liczy się tylko CZAS egzystencji. Obywatel chce konsumować 100 albo nawet 200 lat. Przeciętny czas produkcji bomby atomowej powinien też trwać ze 200 lat. Bomba atomowa powinna rosnąć jak sosna.

z moralnością i etyką....
Bomba atomowa powinna rosnąć jak sosna.
Albo jak osika. Wtedy czuć byłoby moczem.
Panie Dyszyński, pytanie tego wątku daje Panu jednoznaczną odpowiedź na to, że Pańskie infantylne definicje społeczeństwa są psu o dupę rozbić. Jak Pan widzi, społeczeństwo, to nie żadna suma jednostek, a zupełnie inna jakość, tak jak ustaliła to filozofia marksistowska. Każdy (poza wyjątkami, które potwierdzają regułę) człowiek podejmie decyzję korzystną indywidualnie dla siebie bez liczenia się ze społecznymi skutkami przyszłymi. Jednak społeczeństwo podejmie zupełnie odwrotną decyzję. Można śmiało założyć, że gdyby przeprowadzono referendum, to każdy człowiek (oczywiście poza wyjątkami, które tylko potwierdzają regułę) zagłosuje za rozwiązaniem prospołecznym. Tak, Panie Dyszyński, widzi Pan tę marksistowską dialektyczną jedność sprzeczności przeciwieństw, a jednak fanatyzm Pański nie pozwala Panu się przyznać, że Pan to widzi, uparcie będzie Pan poszukiwał wyjaśnienia w scholastyce, pomimo, bo to przecież również Pan wie, nie daje scholastyka żadnych wyjaśnień.

Adam Barycki
Panie Barycki!
Dlaczego nie widzi Pan swego poświęcenia!
Przecież dla idei siedzi Pan w hlefiku i nawraca wszystkich przy korycie do jedzenia jedynie słusznej komunistycznej owsianki.

Tak więc Pana poświęcenie dla ludzkości jest wielkie dlatego głosuję za Pana na tak.

Kubuś
Nie dla idei, Panie Kubusiu, a dla ratowania cywilizacji, no i oczywiście, dla ratowania matematyki przed Panem.

Adam Barycki

Nie dla idei, Panie Kubusiu, a dla ratowania cywilizacji, no i oczywiście, dla ratowania matematyki przed Panem.

Adam Barycki


TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE

Matematyka jest czynieniem poznania.

Matematyka (z łac. mathematicus, od gr. μαθηματικός mathēmatikós, od μαθηματ-, μαθημα mathēmat-, mathēma, „poznawać”, od μανθάνειν manthánein, „dowiedzieć”; prawd. spokr. z goc. mundon, „obaczyć)

Abstraktem poznawczym matematyki jest znak 1 (jeden)

COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW

Nie dla idei, Panie Kubusiu, a dla ratowania cywilizacji, no i oczywiście, dla ratowania matematyki przed Panem.

Adam Barycki


TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE

Matematyka jest czynieniem poznania.

Matematyka (z łac. mathematicus, od gr. μαθηματικός mathēmatikós, od μαθηματ-, μαθημα mathēmat-, mathēma, „poznawać”, od μανθάνειν manthánein, „dowiedzieć”; prawd. spokr. z goc. mundon, „obaczyć)

Abstraktem poznawczym matematyki jest obiekt opisany znakiem 1 (jeden)

COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW

Nie dla idei, Panie Kubusiu, a dla ratowania cywilizacji, no i oczywiście, dla ratowania matematyki przed Panem.

Adam Barycki


TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE TYLKO KROWA WIE

Matematyka jest połowicznym kopiowaniem czynnności poznania.

Matematyka (z łac. mathematicus, od gr. μαθηματικός mathēmatikós, od μαθηματ-, μαθημα mathēmat-, mathēma, „poznawać”, od μανθάνειν manthánein, „dowiedzieć”; prawd. spokr. z goc. mundon, „obaczyć)

Abstraktem poznawczym matematyki jest obiekt opisany znakiem 1 (jeden)

COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW COPYRIGHT BY COW[/quote
Więcej o matematyce co mógłbym przekazać jest warte powiedzmy 1 milion złotych
Szan. Kol. Krowa.
Czy u Was wszystko w porządku? Poważnie pytam...
Bo zdaje mi się że jakoweś "jazdy" macie Kolego...

Nie dla idei, Panie Kubusiu, a dla ratowania cywilizacji, no i oczywiście, dla ratowania matematyki przed Panem.

Adam Barycki

Penie Barycki,
rewolucja komunistyczna juz była, matematycznej jeszcze nie było.
Nie wiem czy ludziki na nią zasługuje, niby wszyscy płaczą że logika człowieka jest niepojeta, szukają matematyki pod którą sami podlegają ... a jak sie im podsuwa na tacy algebrę Kubusia, to wrzeszczą że to nie matematyka, bowiem matematyką nie mogą posługiwać się 5-cio latki.

Kubuś



Zgadzam się z częścią Pana wypowiedzi pokolorowaną przeze mnie na zielono. Część pokolorowana na czerwono jest jednak jakimś dziwnym dodatkiem, nijak nie mający oparcia w faktach.
W żadnej scholastyce nie szukam rozwiązania problemu zasygnalizowanego w tym wątku.
No i co Pan na to, Panie Kubusiu, Pan Dyszyński przyznaje powyżej, że zgadza się z marksistowską filozofią. Nie chwaląc się, moja ci w tym tylko zasługa, jednak nie pełna jeszcze, bo łotr dalej twierdzi, że choć przyznaje, to jednak nie chce widzieć, co wyraźnie zaznaczył czarnym kolorem, rezygnując z pięknej zielni. A na koniec, zwariował, czerwienią zaprzeczył temu, z czym się wcześniej zgodził zielenią, ale niech się Pan, Panie Kubusiu, nie martwi i z tego szaleństwa wyleczę Pana Dyszyńskiego. Jednak proszę się pozbyć złudnej nadziei, Pana uzdrowienie, Panie Kubusiu, absolutnie wykluczam, nie zrobię ludzkości takiego świństwa, dla jej dobra musi Pan pozostać w chorobie. Proszę mi wierzyć, Pańska choroba jest z pożytkiem dla ludzkości, bo proszę sobie tylko wyobrazić, czym by się Pan zaraził, gdyby wyzdrowiał z NTI, toż ludzkość mogłaby nie przeżyć Pańskiej następnej choroby.

Adam Barycki

Szan. Kol. Krowa.
Czy u Was wszystko w porządku? Poważnie pytam...
Bo zdaje mi się że jakoweś "jazdy" macie Kolego...


Jazdy są o tyle dobre o ile człowiek żyje.
Jazdy w mojej głowie zachodzą, non stop.
Nawet gdy śnię mam jazdy, mocne kontynuuję na jawie.

Rewolucja w matematyce będzie jak we wszystkim.
Wybuchnie rewolucja kulturalna w świecie anglosaskiej cywilizacji.
Po rewolucji nie będzie kota 2x większego z dodawania kota do kota.
Nie będzie też kota ujemnego którego trzeba skredytować aby uzyskać kota zerowego.

No i co Pan na to, Panie Kubusiu, Pan Dyszyński przyznaje powyżej, że zgadza się z marksistowską filozofią. Nie chwaląc się, moja ci w tym tylko zasługa, jednak nie pełna jeszcze, bo łotr dalej twierdzi, że choć przyznaje, to jednak nie chce widzieć, co wyraźnie zaznaczył czarnym kolorem, rezygnując z pięknej zielni. A na koniec, zwariował, czerwienią zaprzeczył temu, z czym się wcześniej zgodził zielenią, ale niech się Pan, Panie Kubusiu, nie martwi i z tego szaleństwa wyleczę Pana Dyszyńskiego. Jednak proszę się pozbyć złudnej nadziei, Pana uzdrowienie, Panie Kubusiu, absolutnie wykluczam, nie zrobię ludzkości takiego świństwa, dla jej dobra musi Pan pozostać w chorobie. Proszę mi wierzyć, Pańska choroba jest z pożytkiem dla ludzkości, bo proszę sobie tylko wyobrazić, czym by się Pan zaraził, gdyby wyzdrowiał z NTI, toż ludzkość mogłaby nie przeżyć Pańskiej następnej choroby.

Panie Dyszyński, pytanie tego wątku daje Panu jednoznaczną odpowiedź na to, że Pańskie infantylne definicje społeczeństwa są psu o dupę rozbić.



Nie wiem, skąd Pana skojarzenie z ową "scholastyką". To co napisałem w znikomym stopniu wiąże się z moimi przekonaniami religijnymi. Scholastyka nie daje mi tu wyjaśnień, z tego prostego powodu, że nie sprawdziłem, co ma na ów temat do powiedzenia. Jest możliwe, że owa scholastyka (gdzie jej dzisiaj szukać, ciekaw jestem...) daje wspaniałe rozwiązania dla omawianych problemów. Albo żadne. Albo "takie sobie". Ale ja tego nie wiem, więc nie będę nic twierdził na ten temat.

No i co Pan na to, Panie Kubusiu, Pan Dyszyński przyznaje powyżej, że zgadza się z marksistowską filozofią....
Problemem podstawowym dzisiejszego świata jest jednak MANIPULACJA. Faktycznie dość podstawowym źródłem tej manipulacji jest pewien postulat wolnorynkowy - "niech pieniądz zawsze rządzi".....

Cicho !
Żaden marksizm nie będzie dobry, ani żaden pieniądz co niby rządzi nie jest problemem.

Konkretne PODMIOTY SPRAWCZE które dziś są OSOBAMI DRAMATU trzeba podmienić aby działo się dobrze.

Kobiety rozpanoszyły się na świecie... To znak. To zły znak.

Ale pierwej było dobrze, znaczy było tak:

Słowo kobieta pochodzi od kobu czyli chlewa, gdyż chów świń należał do obowiązków kobiety.

Według Jezykoznawczego Obrazu Świata kobieta to:
- pojemnik
- obiekt ataku
- roślina
- zwierzę

Więcej to załapać można z tego:
http://polonistika.upol.cz/soubory/wania_disertacni_prace.pdf

Niech to jasny szlag trafi z tym co się porobiło na świecie.
Że się pojemniki poodwracały dnem do góry a bez dzieci kastratofa katastrasna przyleci. No przyleci. Nawet już jest !

Czy się ostały jakie kobiety normalne?
Są?
Jest gdzie teraz jaka Maryśka? Zosia? Stacha? Bacha? Józka?

Na przykład ja jestem, Maciej Krowa spod Krakowa.
A Krowa to mój przydomek, a zadupie to tam kaj mom dom.

Mówio żem nieżonaty... A bo nima z kim.
Ale całkiem źle mówio bo chłop se żonke biere.
Gdyby była normalna Józka, to bym se ją wzion.

Jo, Maciej Krowa z Zadupia biere sobie ciebie Józka za żone...
A Józka wtedy wychodzi za mąż, co się oznacza że Józka wychodzi z domu rodzinnego, bo jo se ją wzioł.

Baba jest chłopa. Z dawien dawna chłop se jo bierze a ona za nim idzie gdzie tylko oczy poniosą.

Dopóki Józka nie będzie Maciejowa, świat z upadku nie powstanie.

pisał Maciej "Krowa" z Zadupia
Panie Krowa i po co Panu wypisywać te pierdoły, czy nie lepiej by było dla Pana, gdyby wziął Pan sobie lusterko i puszczał zajączki na ścianie?

Adam Barycki

Panie Krowa i po co Panu wypisywać te pierdoły, czy nie lepiej by było dla Pana, gdyby wziął Pan sobie lusterko i puszczał zajączki na ścianie?

Adam Barycki


Mam cię, ZNIEWIEŚCIAŁY DURNIU.

Masz umysł kobiecy i nie tylko NICZEGO NIE WYMYŚLISZ ALE GDYBYŚ RZĄDZIŁ to być DUPY NADSTAWIAŁ PEDALSTWU EUROPEJSKIEMU.
O Bobrze!!!
Krowa oszalał...
Gdzie są pigułki?
Kto pozwolił Krowie odstawić leki???
Czy jest na sali lekarz, albo choćby pielęgniarz...

http://www.youtube.com/watch?v=MYIqi4URyQM

O Bobrze!!!
http://www.youtube.com/watch?v=MYIqi4URyQM


http://www.youtube.com/watch?v=MYIqi4URyQM


Chopie, widzisz?

Jesteś cofnięty w rozwoju o 27 lat !

Zrób sobie test na wiek mózgu a zobaczysz prawdę.

Bo teraz wapniaku, chodzi o SMOKA

Tak, chodzi o GLOBALNEGO SMOKA, strasnego wielogłowego potfora

I o Maciejowo Polske

http://www.youtube.com/watch?v=FYqyGxc5bnQ&feature=related
test na wiek mózgu : http://flashfabrica.com/f_learning/brain/brain.html

OSOBY DRAMATU

Smok - GLOBALISTA z USA
Król - JAŚNIE OBSADZONY WojZboj
Wilhelm z Zarzecza - Barycki, Dyszyński, Forged, Luzik
Maciej z zadupia - Krowa
No i widzisz Pan, Panie Forged, te wstrętne kacapy nie przeprosiły Smolenia za zlikwidowanie u trzydziestu milionów Polaków analfabetyzmu, na szczęście amerykanie nie muszą Smolenia przepraszać, a Smoleń powinien amerykanom podziękować za ciężką harówę przez te dwadzieścia lat, aby te dziesiątki milionów Polaków na powrót wepchnąć w objęcia tak umiłowanego Polakom analfabetyzmu.

Adam Barycki
PS. Najlepszym przykładem Pan Krowa, kacapy w wielkim trudzie zrobiły z Macieja Krowy inżyniera, ale na całe szczęście, amerykanom udało się z Macieja wyplenić to wstrętne inżynierstwo i teraz możemy cieszyć się Maciejem w pełnej krasie.

PS. Najlepszym przykładem Pan Krowa, kacapy w wielkim trudzie zrobiły z Macieja Krowy inżyniera, ale na całe szczęście, amerykanom udało się z Macieja wyplenić to wstrętne inżynierstwo i teraz możemy cieszyć się Maciejem w pełnej krasie.

Psiakrew, kurniu, przeca SMOK hamerykański globalny jesce zyje.
Wyjada smardze, wypija wode z rzecki.

Co ty kurniu nie widzis?

Nie widzis jak hamerykańskie koncerny przejmujo polskie firmy produkcyjne i wydobywce?
Ze wykupujo spożywce Wedle i wode Mazowsanke wypijajo a wtłacajo solanke?

KUUUURWA jezdeś barycka
Macieju, nie mogliście Amerykanom zrobić lepszego prezentu od swojej durnoty. Nic nie jest sercu Amerykanów tak drogie, jak durnota Wasza i Wam podobnych durni. I nie martwcie się Macieju, Amerykanie pomogą Wam stworzyć jeszcze raz tak upragniony przez Was Communitas, jako i ostatnio pomogli Irakijczykom, Libijczykom, Syryjczykom, Egipcjanom. Musicie wiedzieć, że Amerykanów nic tak nie raduje jak tworzenie solidarnych Communitas, takich, jakie stworzyli w Polsce trzydzieści lat temu, aby solidarni członkowie Communitas mogli radować się absolutną wolnością od jakże uciążliwych własnych gospodarek. Na pewno będziecie wolni Macieju, wolni od Mazowszanki i będziecie się mogli zachłystywać tą wolnością jako i też zachłystywać będziecie się mogli tą solanką.

Adam Barycki

Macieju, nie mogliście Amerykanom zrobić lepszego prezentu od swojej durnoty.
Musicie wiedzieć, że Amerykanów nic tak nie raduje jak tworzenie solidarnych Communitas, takich, jakie stworzyli w Polsce trzydzieści lat temu, aby solidarni członkowie Communitas mogli radować się absolutną wolnością od jakże uciążliwych własnych gospodarek.

Adam Barycki


Emocje odbierają rozum. Emocją jest strach, miłość, złość, radość i nie ma związku z rozumem. Chyba, że przez rozum masz na myśli mózg. Ale to można sprowadzić wszystko do hormonów ostatecznie.


Ostatecznie - oznacza kierunek końcowy, zmierzanie ku śmierci

Sprowadzić ostatecznie - oznacza zaprowadzić kogoś bez Wolnej Woli ku końcowi, uśmiercić go

Hormon (od stgr. ὁρμάω hormao - rzucam się naprzód, pędzę) – wydzielina gruczołów lub tkanek układu hormonalnego, która niesie informację z mózgu umożliwiającą regulowanie czynności żywego organizmu.

Neurolek - to substancja chemiczna wykorzystywana do przeregulowania pracy mózgu, uzyskania szybkiego (w pędzie) osiągnięcia założonego z zewnątrz celu.

Mózg - to ośrodek koncentracji myślenia człowieka i innych zwierząt, ośrodek podejmowania decyzji Wolną Wolą człowieka.

Racja - to ograniczone pożywienie, np. w więzieniu Guantanamo

Emocja - to energetyczna moc człowieka, to głośny rozkaz: [size=x-large]E + Moc + Ja [/size]

Naukowcy - to ludzie dający prawo Racji do panowania nad Emocją

Farmaceuci - to ludzie produkujący sztuczne substancje chemiczne - stymulatory

Wzory rozumowania:

Racja < Wolna Wola > Emocja
Racja < Guantanamo

Czym różni się hormon wydzielany w ustroju żywego organizmu od neuroleku substancji chemicznej produkowanej sztucznie?

:serce: Hormon jest wydzielany Wolną Wolą Mózgu Człowieka.
# Neurolek jest wstrzykiwany przez Farmację i w Guantanamo.

Napisał Krowa, po amerykańskiemu Cow - Człowiek z dużej litery